5 czerwca 2016

Gdyby drzewa mogły mówić.

Gdyby drzewa mogły mówić, mogły by nam opowiedzieć wiele niesamowitych ludzkich historii. Większość z nas nie wyobraża sobie życia bez drzew.

Drzewa są piękne, dostojne, tajemnicze... Drzewa chronią nasze domy przed wiatrem. W cieniu drzew chowamy się przed palącym słońcem podczas upałów. Pod drzewa uciekamy w czasie ulewy.  Pod drzewami kochankowie wyznają sobie miłość, czasem nawet upamiętniają to zdarzenie na pniu drzewa. Obawiam się jednak, że drzewa z tego faktu nie są zadowolone. Chyba nikt nie lubi być pochlastany nożem, co nie? 
W las, do parku czy ogrodu uciekamy przed hałaśliwą, problematyczną i stresującą codziennością. Zieleń i szum drzew działają na człowieka kojąco i relaksująco. Myślę, że każdy z was kocha drzewa. 
Dziś opowiem wam o jednym takim niesamowitym drzewie, które rośnie w jednej podkarpackiej wsi. Nie jest to jednak jakaś pierwsze lepsze miejsce znalezione przypadkiem na mapie Polski, ale okolica, w której spędziłam większość swojego życia.

W Gminie Wiśniowa znajduje się piękny park, a w nim znajdujemy wiele interesujących rzeczy.
W dzieciństwie najbardziej fascynujące dla mnie były groby zwierząt hrabiowskich. Dziś wiem, że są po świecie całe cmentarze psów i innych zwierząt domowych, ale w Polsce w dawnych czasach grób psa był rzeczą co najmniej dziwną. Przynajmniej dla dorosłej części społeczeństwa... 
zdjęcie ze strony: http://zpdif.jimdo.com/

Inną interesującą rzeczą jest aleja grabowa, którą chyba każdy mieszkaniec gminy jest w stanie rozpoznać na zdjęciu po jednym rzucie okiem.


Dziś jednak chcę wam przedstawić jedno wiekowe drzewo. 

Jest to 650-letni dąb Józef.



Ludzie powiadają, że nic innego jak właśnie piękne dęby rosnące w parku wpłynęły kiedyś na decyzję rodziny Mycielskich co do zakupu posiadłości. W parku poza drzewami znajdowały się oczywiście zabudowania: pałac, oficyna, stajnie. Mycielscy bardzo dbali o swoje włości. Park utrzymywali w stylu angielskim. W posiadłości Mycielskich kwitło bogate życie kulturalne. Spotykali się tam między innymi malarze. I tak któregoś razu znany malarz, grafik, projektant niejaki Józef Mehoffer zachwycił się jednym z dębów znajdujących się w parku hrabiego Mycielskiego i postanowił go uwiecznić na rysunku. I tak dzięki temu szkicowi dąb będący symbolem siły i długowieczności trafił potem na rewers stuzłotowego banknotu. "Stówka" ta była w powszechnym obiegu w latach 30-tych XX wieku. 
banknot stuzłotowy z wiśniowskim dębem
Dziś ten słynny dąb ma jakieś 650 lat i  jakieś 30 metrów wzrostu przy 675 centymetrach w obwodzie. Trzyma się całkiem nieźle jak na staruszka. Przez te ponad 6 stuleci na pewno nie jedno widział i niejedno słyszał. Gdyby umiał mówić, miałby o czym opowiadać. Jedną tajemniczą historię jednak ludzie odkryli i opowiadają wszystkim, którzy tylko chcą słuchać.
Więc i ja ją tu dziś przytoczę. W czasach II wojny światowej Józef uratował życie jednej rodziny Żydowskiej. Zastanawiacie się teraz, co ja tu za bzdety wypisuję, bo przecież to tylko drzewo, zwykła głupia roślina. Może i roślina, ale na pewno nie zwykła. Jak napisałam powyżej - drzewo jest duże... Do tego w środku ma dziurę. W tej dziurze, wewnątrz pnia znaczy, rodzina Żydowska urządziła sobie dwupoziomową kryjówkę. Nie lało im się na głowę i Niemiec nie wpadł na to by Żydów szukać w drzewie. Oczywiście nie pożyli by długo bez dostaw jedzenia, czyli pomocy drugiego człowieka. Tę pomoc otrzymywali ponoć od samych Mycielskich.

foto ze strony na FB: https://www.facebook.com/PCKiTWisniowa/?fref=ts
Nie dawno Józef zakwalifikował się do finału konkursu na Drzewo Roku  Klubu Gaja 2016. Konkurs ma na celu promowanie szacunku do przyrody oraz wyszukiwanie przykładów związków pomiędzy kulturą i historią lokalnej społeczności a drzewem, które jest przez nią szczególnie doceniane.
Ambasadorami konkursu są: podróżniczka i pisarka Elżbieta Dzikowska, polski językoznawca i popularyzator wiedzy o języku polskim - prof. Jan Miodek oraz reżyser Kazimierz Kutz.

Jeśli uważacie, że Dąb Józef zasługuje na miano Drzewa Roku, zagłosujcie na niego na stronie:
Wystarczy wybrać właściwe zdjęcie (numer 3), kliknąć "zagłosuj", podać swój adres mejlowy i potem potwierdzić klikając w link z otrzymanego mejla. Niestety po drodze trzeba się użerać z tym c nieszczęsnym potwierdzaniem obrazkowym, ale dacie rady!

Na koniec dorzucam filmik pokazujący Józefa w całej okazałości.

Głosujcie na dąb Józef, czyli drzewo numer 3 na stronie http://drzeworoku.pl/
To drzewo z mojej dawnej gminy, czyli jest zajebiste :-)

Więcej na temat Dębu Józefa i parku w Wiśniowej znajdziecie na stronie:

http://zpdif.jimdo.com/