15 czerwca 2017

Gdy dorastanie nas przerasta.

Zastanawialiście się kiedyś, co by było gdyby Wasze dziecko postanowiło uciec z domu?
Nie zastanawialiście sie, bo uważacie siebie na pewno za dobrych rodziców (jeśli nie za wspaniałych, czy wręcz idealnych), zaś Wasze dzieci są zapewne mądre, grzeczne, dobrze wychowane i nie mają żadnych problemów ani najmniejszych powodów by robić TAKIE rzeczy. Laba? Kłamstwo? Wulgaryzmy? Symulowanie choroby? Papierosy? Alkohol? Ucieczka z domu? Próby samobójcze? Nie. Was to zupełnie niedotyczy.... Prawda?

Nie dawno krążyły po sieci (krążą pewnie nadal) informacje na temat bardzo interesującej zabawy zwanej pod nazwą nie.bie.ski.wie.lo.ryb. Taka internetowa forma podwórkowej zabawy w wyzwania, w której jeden drugiemu zleca przez net różne mniej lub bardziej debilne zadania do wykonania. W podwórkowej zabawie nie jeden jadł robaki albo skakał z dachu, żeby udowodnić kolegom, że nie jest cykorem, że jest zajebisty. Moim zdaniem cykorem nie jest tylko ten, kto jest w stanie przeciwstawić się bandzie idiotów a nie ten kto zniży się do ich poziomu, no ale to moje zdanie. Gównażeria od wiek wieków lubi udowadniać rówieśnikom 'jaki to ze mnie gieroj'. Zresztą nie tylko gównażeria - mało to dorosłych i do tego znanych ludzi wylewało se na łeb lodowatą wodę w Ice Bucket Challenge? To niby miało jakiś szczytny cel, ale każda wymówka jest dobra by zabłysnąć przed innymi i zebrać parę lajków... Ten niebieski ssak rybopodobny to też właśnie taki challenge (tych czelendży krąży w sieci od groma i gdy sobie poguglujecie to skarpetki wam się mogą sfilcować od myślenia na temat granic ludzkiej głupoty) tylko dosyć dziwny, bo nie można się cieszyć z jego ukończenia, no chyba że dna piekła, bo samobójców ponoć do nieba nie wpuszczają (ale jeszcze nie byłam, to nie wiem na pewno).