30 czerwca 2017

Dorastanie. Nawet wyjście na basen jest nie lada wyzwaniem

W poprzedni weekend była wystawa prac w Akademii. Postanowiłam pojechać rowerem, by ją sobie obejrzeć i nie żałuję.  Młoda pojechała ze mną, bo to tylko drugie tyle co do szkoły (13km), ale w połowie drogi zaczęła się zastanawiać głośno, czy do tego miasta aby przypadkiem autobusy nie kursują...? Objechałyśmy jednak, tylko nie wzięłyśmy nic do żarcia i mało nam brzuchy do pleców nie przyschły z głodu. Czy wam też się zawsze chce jeść i pić, jak tylko wsiądziecie na rower? Picie na szczęście miałyśmy w torbach rowerowych.