9 sierpnia 2017

Jak bawi się w czasie urlopu mama z synem?

Trójka z Piątki pojechała poprzeszkadzać trochę rodzinie w Polsce. Ja i Młody zostaliśmy tutaj w Belgii. Gdy pada, siedzimy w domu i gapimy się w ekrany wszystkiego, co tylko ma ekran - gramy, oglądamy, no bo co można robić w deszcz? Czasem rozkładamy gry podłogowe, ale większość już się ograła (w sezonie zimowym kilka razy dziennie codziennie aaaa!). Jedynie w "Spuzzle" jeszcze chciało się grać, bo to stosunkowo nowa gra (z pół roku u nas dopiero). No i któregoś dnia zrobiliśmy nowe "Memory". Nie żeby stare było złe, bo jeszcze całkiem do rzeczy, choć zgrane trochę, ale samo robienie dało Młodemu dużo frajdy. Wymyślał własne motywy i rysował zawzięcie. Potem graliśmy w ogódku na materacu, dopóki słońce nie zaszło za chmury, bo z temperaturą to się w tym kraju nie przewala w czasie wakacji, w cieniu za zimno na siedzenie bez ruchu.