AUTOR


Co to jest blog?


Blog to inaczej dziennik sieciowy. Dziś definicja tego słowa jest bardzo szeroka i jest wiele stron, które podlegają pod to określenie. Są dziesiątki rodzajów i typów.


Mój blog jest typem bloga osobistego, czyli internetowym pamiętnikiem. Zatem piszę w nim co chcę, jak chcę i kiedy chcę, a wy możecie czytać ale nie musicie.


Wie ben ik? hier

Kim jestem i o czym piszę?


Wiodącym tematem tego pamiętnika jest życie naszej polskiej rodziny w Belgii. Moja historia w tym blogu rozpoczyna się w momencie, gdy mając za sobą 35 wiosen i jedno nieudane małżeństwo przyjeżdżam z moim aktualnym M_jak_Mężem i Trójcą Nieświętą (w składzie: Najstarsza, Młoda i Młody) do Belgii.
Do emigracji zmusiła nas trudna sytuacja ekonomiczna. Przepracowałam w swoim zawodzie 14 lat. Mąż przepracował w jednym miejscu ponad 20 lat.  Ja musiałam z pracy zrezygnować, a mężowa firma zaczęła upadać, a kredyt trzeba było spłacać. Było  ciężko, z czasem zaczęło brakować nawet na jedzenie dla dzieci. Nagle pojawiła się możliwość wyjazdu do pracy w Belgii i nawet się nie zastanawialiśmy. Zostawiliśmy wszystko i wszystkich, spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i uciekliśmy z tego tonącego okrętu w poszukiwaniu lepszego życia i nadziei na przyszłość. Nie znaliśmy języka, nie wiedzieliśmy o nowym miejscy prawie nic. Zdaliśmy się na łaskę losu. W tym miejscu zaczyna się mój pamiętnik internetowy.
Postanowiłam bowiem  spisywać nasze przygody, wpadki, problemy, obserwacje, bieżące przeżycia i przemyślenia, pierwsze i dalsze kontakty z tubylcami, z tutejszym  prawem i zwyczajami.
W poszczególnych wpisach znajdziecie opis belgijskiego świata z perspektywy niezbyt zamożnej, niezbyt wykształconej, ale  zwariowanej kury domowej, Matki Polki, miłośniczki literatury wszelakiej i filmu, rozkochanej w przyrodzie i nie stroniącej od aktywności fizycznej, wesołej emigrantki, wiecznej optymistki - krótko mówiąc - normalnej inaczej.
Moje poglądy cały czas ewoluują, zmieniają się pod wpływem nowych doświadczeń i ciągle poszerzanej wiedzy, co na pewno da się zauważyć śledząc moje opowieści na bieżąco przez dłuższy czas. 
Część z moich tekstów można znaleźć też w formie drukowanej w jednej z polskich gazetek "Antwerpia po polsku". Dostępna jest ona także online http://antwerpiapopolsku.be/

4 komentarze:

  1. Jakie szkoły Pani poleca?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Belgii jest wiele rodzajów szkół (francuskojęzyczne, niderlandzkojęzyczne, prywatne, gminne, państwowe) zależy co kto oczekuje od szkół i co mu przeszkadza a co nie. Lepsze ponoć są niderlandzkojęzyczne (flamandzkie). Jak ktoś nie przepada za ...multikulti to polecam katolickie, bo jest tam trochę bardziej europejsko że tak powiem :-)

      Usuń
  2. Witam
    Często czytam Pani bloga jest bardzo pozytywny mimo to zdecydowałam się, żeby zapytać o cos co nie pawa optymizmem, mianowicie czy zna Pani kogos z kim mogłabym popisać na temat rozwodu w Belgi ? Od dłuższego czasu nie układa mi się z mężem i rozmawiamy o rozwodzie, czasami mamy dobre dni i temat cichnie, ale później powraca, mój mąż mówi, że niechce niczego naprawiać i zmieniać poprostu chce odejsć, niestety ja też już mam dosyć słuchania jaka to jestem mało zaradna i głupia więc mysle, że będzie lepiej jak się pożegnamy nie chce , żeby moje córki zapamiętały taki model małżeństwa, że tylko mąż ma racje , a żona nie ma racji i nic nie wie... przepraszam za te żale, nie obrażę się jak Pani zechce usunąć mój wpis. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz na mój e-mail: bmaguda@gmail.com bo w publicznym miejscu nie ma co gadać o prywatnych sprawach :-)

      Usuń